Być może nigdy jeszcze nie słyszałaś o kalerosse, a może czytając kulinarne newsy natknęłaś się na informację o tym nowym warzywie. Nowym, ponieważ kalerosse jeszcze kilka lat temu nie było znane nigdzie na świecie. To połączenie brukselki i jarmużu jest w Polsce absolutnym hitem ostatnich miesięcy.
Czym jest kalerosse
Kalerosse to zupełnie nowe warzywo, stworzone przez ludzi. Z krzyżówki jarmużu i brukselki powstała podobna do kapusty forma, która w smaku przypomina zarówno brukselkę, jak i jarmuż. Co jednak najważniejsze, w procesie tworzenia tej nowej rośliny nie dopuszczono do ingerencji sztucznych składników ani modyfikacji genetycznej GMO. To całkowicie naturalny wytwór natury, zaprojektowany jednak przez ludzi w zgodzie z naturalnym cyklem rozwoju roślin.
Kalerosse to warzywo sezonowe, które sieje się wyłącznie latem, a jego plony są gotowe do spożycia od listopada do marca. To świetna wiadomość, gdyż w okresie zimowym trudno jest znaleźć zdrowe produkty niesprowadzane z egzotycznych krajów lub szklarni. Kalerosse zostało natomiast przeniesione do Polski i od niedawna możemy je uprawiać na naszym rodzimym ogródku.
W smaku kalerosse jest nieco słodszą wersją brukselki, z najlepszymi jej właściwościami i orzechowymi nutami smakowymi jarmużu. Jak możemy się domyślać, kalerosse jest bardzo zdrowa — posiada dwa razy więcej witaminy B6 i witaminy C niż zwykła brukselka, a także duże stężenie witaminy E. Zawartość składników odżywczych czyni ją wartościową alternatywą dla tradycyjnych warzyw kapustnych dostępnych zimą.
Gdzie można kupić nasiona kalerosse
Ponieważ kalerosse to stosunkowo nowe warzywo na polskim rynku, zdobycie jego nasion może nie należeć do najprostszych. Jednak jeśli dobrze poszukasz, możesz znaleźć nasiona kalerosse w niektórych sklepach internetowych. Same nasiona nie są jednak w Polsce jeszcze tak popularne, za pośrednictwem Internetu możesz więc kupić nasiona kalerosse w zagranicznych sklepach internetowych, takich jak amerykańska firma Johnny’s Select Seed.
Alternatywą dla zakupów w zagranicznych sklepach jest poszukiwanie w lokalnych ogrodniczych punktach specjalistycznych, które coraz częściej wprowadzają do oferty innowacyjne odmiany warzyw. Warto monitorować także sezonowe targi ogrodnicze, gdzie dystrybutorzy testują popyt na nowości.
Jeśli zasiejesz już pierwsze nasiona i kalerosse zakwitnie, możesz poobserwować, w której jego części znajdują się nasiona i spróbować „sklonować” swoje plony. Roślina ta, będąc hybrydą, może jednak nie dać w drugim pokoleniu identycznych cech, co stanowi dodatkowe wyzwanie dla pasjonatów samodzielnego rozmnażania.
Uprawa kalerosse krok po kroku
Wybór miejsca i przygotowanie gleby
Kalerosse jest stosunkowo proste w uprawie i dba się o nią podobnie jak o jarmuż. Można wysiewać ją wprost do gruntu albo u siebie na parapecie, latem jednak warto skorzystać z dobrodziejstw ziemi. Roślina preferuje stanowiska słoneczne lub półcieniste, a gleba powinna być żyzna, przepuszczalna i zasobna w składniki odżywcze.
Wysiew i pielęgnacja
Kalerosse należy podlewać oraz nawozić tak jak wszystkie warzywa uprawiane w tym okresie. Nie jest to skomplikowane, warto jednak zapoznać się z ulotką na nasionach, gdzie uprawa najprawdopodobniej będzie dokładnie opisana. Pojawienie się pierwszych plonów to średnio 110–138 dni od zasiania. Roślina wymaga regularnego podlewania, szczególnie w okresach suszy, oraz odchwaszczania, by młode sadzonki mogły swobodnie się rozwijać.
Zastosowanie kulinarne
Kalerosse to warzywo, które ma unikalne zastosowanie. Możemy je piec, gotować, przysmażać, dodawać do sałatek i kanapek. Dzięki łagodniejszemu smakowi niż brukselka może przekonać do siebie nawet tych, którzy tradycyjnie unikają warzyw kapustnych. Obecnie na polskim rynku istnieje tylko jeden producent tego warzywa, firma Fit&Easy. Dołącza ona do opakowań gotowego kalerosse mini-książeczkę z przepisami i propozycjami jak podać to niezwykłe, zupełnie nowe warzywo.
Warto eksperymentować z różnymi metodami obróbki termicznej — blanszowanie zachowuje chrupkość i delikatny smak, pieczenie w piekarniku z odrobiną oliwy wydobywa orzechowe nuty, a gotowanie na parze maksymalizuje zachowanie witamin.