6-latki do szkoły. Zalety i wady wcześniejszej edukacji

autor Agnieszka Lipińska
1,4k x czytano

Intensywne przemiany społeczne i informacyjne sprawiły, że dzisiejsze sześciolatki są lepiej przygotowane do rozpoczęcia edukacji szkolnej niż ich poprzednicy. Szybciej przyswajają wiedzę. Również w szkołach, w ostatnich latach, zaszły pozytywne zmiany. Mimo tego rodzice maluchów nadal sceptycznie podchodzą do pomysłu wcześniejszej edukacji. Jakie są wady i zalety tego rozwiązania? Przeczytaj nasz artykuł!

Argumenty przeciwników wcześniejszej edukacji

Przyspieszony start zawodowy

Największym minusem przeprowadzonej reformy, patrząc z perspektywy wpływu zmian na inne dziedziny życia, jest fakt, że dzieci, które poszły do pierwszej klasy jako sześciolatki szybciej wejdą na rynek pracy. A to może generować problemy.

Biorąc pod uwagę niestabilność polskiego rynku pracy oraz wydłużony wiek emerytalny, ludzie kończący rok wcześniej szkołę średnią oraz studia i tym samym wchodzący rok wcześniej na rynek pracy mogą mieć problemy z utrzymaniem się na nim. Stanie się tak dlatego, że rynek pracy będzie przeludniony. Znajdzie się więcej osób chętnych do pracy niż stanowisk, które mogliby zająć. Zwiększy się przez to długotrwałe bezrobocie, zwłaszcza w grupie absolwentów bez doświadczenia zawodowego.

Infrastruktura placówek oświatowych

Decydując się na wprowadzenie obowiązku szkolnego dla sześciolatków państwo musiało zobligować szkoły do dostosowania przestrzeni do potrzeb maluchów. Stworzenie bezpiecznego miejsca dla najmłodszych wymaga środków, których część placówek nie posiada. W poszukiwaniu rozwiązań niewymagających przeznaczania dużych sum pieniędzy, szkoły decydują się często pójść na skróty i ominąć niektóre wytyczne nakazane przez ministerstwo.

W efekcie, dziecko chodzące do niedostosowanej placówki jest ciągle narażone na liczne zagrożenia. Brakuje odpowiednio niskich umywalek, małych toalet, łagodnie zaokrąglonych mebli czy matowych powierzchni zapobiegających odbiciom światła. Jednak ten problem dotyczy niewielu szkół. Większość z nich zmodernizowała swoje sale lekcyjne, wydzielając w nich część rekreacyjną dostosowaną do potrzeb najmłodszych uczniów.

dzieci uczące się w szkole na lekcji

Kompetencje kadry pedagogicznej

Przed zmianami dzieci między przedszkolem a szkołą miały rok tzw. „klasy zerowej”, który umożliwiał zapoznanie się z regułami panującymi w szkołach i aklimatyzację. Dzięki temu, stając się uczniem klasy pierwszej nie przeżywały tak dużego szoku związanego z przejściem z przedszkola, gdzie większość czasu spędzały na zabawie, do szkoły, w której skupiają się na nauce.

To wydarzenie samo w sobie może być dla dziecka stresujące. Dodając do tego nieprzygotowanego do pracy z maluchami nauczyciela, który stawia sześciolatkom takie same wymagania jak dzieciom siedmioletnim, może wystąpić sytuacja, że młodsze dziecko nie będzie lubiło chodzić do szkoły.

Miejsce to będzie kojarzyło mu się ze stresem i poczuciem, że jest gorsze ponieważ nie jest w stanie opanować materiału w stopniu równie dobrym co jego starsi koledzy i koleżanki. W efekcie zniechęci się do nauki. Brak zainteresowania spowoduje powstawanie zaległości, których dziecko może nie być w stanie później nadrobić. Warto wspomnieć, że problem ten może nasilać się szczególnie u dzieci urodzonych w ostatnich miesiącach roku, które naturalnie są młodsze od swoich rówieśników w klasie.

Niedobór aktywności fizycznej

W przedszkolu dzieci co chwila mają przerwy, w czasie których mogą pobiegać, poskakać, „wyszaleć się”. Dzięki temu łatwiej im się później skupić na innych czynnościach.

W szkole lekcje trwają 45 minut i w tym czasie dziecko nie ma możliwości wyjścia z sali na dłużej, poruszania się. To źle wpływa na jego rozwój. Maluchy w tym wieku potrzebują dużo ruchu czego nie zapewni im pięciominutowa przerwa. Pediatrzy zalecają, aby sześciolatki miały co najmniej dwie godziny aktywności fizycznej dziennie — w systemie szkolnym realizacja tej normy jest trudna.

Kolejnym minusem jaki można zaobserwować w tej sytuacji jest umiejętność skupienia przez dziecko kilkuletnie, a raczej jej brak. Sześciolatek ma problemy z koncentracją. Nie potrafi poświęcić czemuś uwagi dłużej niż pięć minut. Siedząc na długiej lekcji w szkole zacznie się nudzić i przeszkadzać. W efekcie zostanie upomniane co może zostać przez niego nieodpowiednio odczytane. Małe dziecko nie zrozumie dlaczego zwrócono mu uwagę, będzie czuło się gorsze.

dzieci siedzące przy komputerze

Korzyści płynące z nauki sześciolatków

Wykorzystanie naturalnej ciekawości

W dzisiejszych czasach dzieci szybciej osiągają tzw. „dojrzałość szkolną” i w większości są gotowe do podjęcia nauki. W wieku 6 lat dziecko jest zaciekawione otaczającą go rzeczywistością, ma chęć poznawania świata, z łatwością podejmuje nowe wyzwania. Nauka nowych rzeczy jest dla niego przyjemnością, nie traktuje jej jako przymusu.

Przedszkole nie jest w stanie zaspokoić potrzeb dziecka w tym zakresie. Program przedszkolny ułożony jest w taki sposób, aby większość czasu przeznaczyć na zabawę i odpoczynek, pomijając rozwój intelektualny maluchów. W szkole dzieci zaspokajają swą ciekawość świata, poznają nowe rzeczy. Podczas lekcji nabywają również nowe umiejętności, które chętnie wykorzystują w codziennym życiu. Dodatkowo, wcześniejsze rozpoczęcie edukacji pozwala wykorzystać okres największej podatności na naukę charakterystyczny dla tego etapu rozwoju.

Dynamika rozwoju poznawczego

Według badań uczniowie rozpoczynający naukę rok wcześniej mają wyższe osiągnięcia niż ich siedmioletni koledzy. Lepiej radzą sobie z matematyką i czytaniem. Osiągają lepsze wyniki na testach niż rozwiązujący te same zadania dzieci starsze.

Ponadto dzieci rozpoczynające rok wcześniej swą przygodę z edukacją są lepiej rozwinięte niż ich rówieśnicy, a ich potencjał umysłowy jest efektywniej wykorzystany. Aby dziecko prawidłowo rozwijało się intelektualnie potrzebuje bodźców, które skłonią go do podjęcia wysiłku. Szkoła mu to zapewni.

Czytając, pisząc czy rozwiązując zadania dziecko szybciej rozwinie swoje zdolności. Stanie się bardziej dojrzałe emocjonalnie, usamodzielni się, będzie bardziej odważne i pewne siebie. Łatwiej poradzi sobie z nawiązywaniem kontaktu z innymi ludźmi — zarówno z rówieśnikami jak i starszymi od siebie. Nabędzie także kompetencje społeczne niezbędne w funkcjonowaniu w grupie.

dziewczynka odrabiająca lekcje

Płynność procesu edukacyjnego

Dziecko rozpoczynające naukę w wieku 6 lat będzie rozwijało się szybciej niż jego rówieśnicy, co ułatwi mu pokonywanie kolejnych szczebli edukacji. Wcześniejsza nauka = lepsze wyniki. Wpajana od dziecka motywacja do nauki sprawi, że w późniejszych latach dziecko nie wypadnie z systemu edukacyjnego (zrobi maturę, skończy studia).

Młodsze dzieci szybciej zapamiętują i przyswajają informacje. Ta umiejętność osłabia się z wiekiem, więc warto już od najmłodszych lat zainwestować w rozwój intelektualny dziecka. Inwestycja w naukę na wczesnym etapie rozwoju zaprocentuje osiąganiem sukcesów w przyszłości. Ponadto, wcześniejsze rozpoczęcie nauki daje dziecku dodatkowy rok na ewentualne powtórzenie klasy bez ryzyka, że skończy szkołę znacznie później niż jego rówieśnicy.

Ciągłość metod nauczania

Idąc do pierwszej klasy sześciolatek od samego początku ma jednego nauczyciela. Nie występuje tu więc problem, że dziecko po przejściu zerówki w przedszkolu musi dostosować się do wymagań innego pedagoga. A ten może prezentować zupełnie odmienne podejście i sposób prowadzenia zajęć niż jego poprzednik w przedszkolu.

Dzięki temu, że nauka czytania i pisania rozpoczyna się dopiero w szkole uczeń jest prowadzony cały czas przez jednego nauczyciela. A on, na podstawie obserwacji, ocenia jego możliwości i dostosowuje metodę nauczania do potrzeb dziecka. Ten sam nauczyciel, rozumiejący potrzeby ucznia i znane wymagania to mniej stresu zarówno dla malucha jak i jego rodziców. Brak zmian w systemie nauczania eliminuje również ryzyko, że dziecko nauczy się „złych nawyków” w zerówce, które później trzeba będzie poprawiać.

uczennica na lekcji w szkole

Indywidualna decyzja rodziców

W artykule zaprezentowaliśmy wady i zalety wcześniejszego posyłania dzieci do szkół. Jego treść ma stanowić wskazówkę dla niezdecydowanych rodziców.

Pamiętajcie! Zastanawiając się nad słusznością posłania waszego malucha wcześniej do szkoły przede wszystkim musicie mieć na uwadze jego dobro. Obserwujcie swoją pociechę!

Jeśli jest ciekawe świata, łatwo i chętnie przyswaja wiedzę — szkoła będzie dla niego idealnym miejscem. Warto również skonsultować się z psychologiem dziecięcym lub pedagogiem przedszkolnym, którzy na podstawie obserwacji i testów ocenią gotowość szkolną dziecka. Jednak gdy zauważycie niechęć dziecka do podejmowania wyzwań, problemy z koncentracją uwagi czy trudności w nawiązywaniu kontaktów rówieśniczych — zastanówcie się nad odroczeniem. To da mu czas na odpowiednie przygotowanie się do nauki, dzięki czemu uniknie kłopotów i zniechęcenia.

podobne tematycznie

4 komentarze

Gabrysia 17 sierpnia 2016 - 10:45

Ja jestem za tym, żeby posyłać dzieci rok wcześniej do szkoły. Maluchy obecnie rozwijają się szybciej niż parę lat temu i jest im to potrzebne dla lepszego rozwoju intelektualnego. Szkoda tylko, że nie wszyscy rodzice potrafią to zrozumieć.

odpowiedz
Monika 21 sierpnia 2016 - 11:49

Jestem podobnego zdania, choć pewnie wszystko zależy od stopnia rozwoju dziecka, ale mimo wszystko maluchy są na tyle elastyczne, że potrafią szybko się dostosowywać do nowych warunków. Irytuje mnie, jak slysze te głośne protesty przeciwko posyłania dzieci w wieku 6 lat. To im skróci dzieciństwo? No chyba jednak nie.

odpowiedz
Nadia 24 sierpnia 2016 - 05:47

oczywiście, że to im nie skróci dzieciństwa. Robi to wszechobecna elektronika i rodzice, którzy planują im każdą godzinę dnia. Klasa dla dzieci 6-letnich jest dostosowana do ich potrzeb. Najwięcej krzyczą ci, co nawet jej nie widzieli i nie wiedzą, jak wygląda nauka maluchów w tym wieku. Żenujące.

odpowiedz
Elfrieda 23 września 2020 - 19:41

Wypowiem się z drugiej strony – jako osoba, która sama poszła do szkoły wcześniej. Sam pomysł jest swietny, pozwala uniknąć przedszkolnej nudy i marnowania czasu. Jednak kilka negatywnych skutków zostało w artykule pominiętych. Mam na myśli konkretnie dwa – po pierwsze całkiem spora możliwość wyśmiewania z powodu wieku przez starsze dzieci, szczególnie w najmłodszych klasach. Wiem, co mówię, sama tego doświadczyłam. Drugim skutkiem jest dość duże poczucie wykluczenia w ostatniej klasie. Osoba, która poszła do szkoły wczesniej, jako jedyna z towarzystwa nie jest wtedy pełnoletnia, z czym wiąże się naprawdę sporo nieprzyjemności. Warto też to mieć na uwadze – dla wielu jest to duży dyskomfort psychiczny i wręcz trauma.
Niemniej poza tymi dwoma skutkami wcześniejsze pójście do szkoły jest zazwyczaj świetną decyzją.

odpowiedz

zostaw komentarz