Czy drzemki w ciągu dnia są dziecku potrzebne

autor
0 x czytano

Dlaczego sen w dzień ma znaczenie dla rozwoju malucha

Drzemka to nie przerwa w zabawie, którą można pominąć bez skutków. Mózg maluszka ma w tym czasie okazję na porządkowanie wrażeń zebranych od rana i przygotowanie układu nerwowego na kolejne godziny aktywności. Te, które nie dosypiają w ciągu dnia, częściej mają problemy z zasypianiem wieczorem, bo organizm przemęczony reaguje pobudzeniem, a nie spokojem. Rytm snu dziennego i nocnego wzajemnie się napędza, a oddzielanie jednego od drugiego nie ma większego sensu, co widać przy temacie snu niemowlęcia i jego charakterystyki. U najmłodszych krótkie odpoczynki rozsiane w ciągu dnia odgrywają szczególnie dużą rolę.

Noworodek i niemowlę – drzemki jako podstawa dnia

U noworodka sen w dzień i w nocy właściwie się nie różni – maluch zasypia i budzi się w rytmie głodu, a nie zegara. W pierwszych miesiącach życia odpoczynki są liczne i rozłożone równomiernie, bo układ nerwowy nie jest jeszcze gotowy na dłuższe okresy czuwania. Nie ma tu miejsca na sztywny plan – lepiej obserwować sygnały zmęczenia, takie jak przecieranie oczu, marudzenie czy odwracanie wzroku od zabawek. Rodzice, którzy próbują wymuszać dłuższe czuwanie niż malec jest w stanie znieść, często trafiają na wieczorne napady płaczu i trudności z zaśnięciem na noc, co szerzej opisujemy w tekście o tym, dlaczego dziecko nie chce spać. Z czasem liczba takich przerw zmniejsza się, a ich długość rośnie – to naturalny etap dojrzewania rytmu dobowego, zbliżony tempem do tego, w jakim niemowlę zaczyna siadać samodzielnie czy raczkować.

Pierwszy rok życia – przejście od wielu drzemek do dwóch

W drugiej połowie pierwszego roku rytm dnia zaczyna się stabilizować. Maluch coraz lepiej radzi sobie z dłuższymi przerwami w śnie, a liczba drzemek spada do kilku stałych momentów – rano i po południu. Powtarzalny schemat dnia, z podobnymi godzinami posiłków, zabawy i odpoczynku, ułatwia zasypianie bez protestu dzięki przewidywalności. Jednocześnie dziecko coraz mocniej ciągnie do świata wokół, woli ćwiczyć siadanie, wstawanie czy stawianie pierwszych kroków, niż leżeć w łóżeczku. Opanowanie nowej umiejętności ruchowej, opisane przy temacie tego, kiedy maluch zaczyna samodzielnie chodzić, często chwilowo burzy ustalony rytm snu, ale po jej przyswojeniu drzemki zwykle wracają do poprzedniego wzorca.

Wiek żłobkowy i przedszkolny – jedna drzemka dziennie

Dziecko kończące pierwszy rok życia zwykle przechodzi z dwóch krótszych odpoczynków na jeden, dłuższy, najczęściej w środku dnia. Ten moment bywa trudny, bo maluch jest już zbyt duży na dwie takie przerwy, ale jeszcze niegotowy na funkcjonowanie bez żadnej. Objawem, że pora na zmianę, jest opieranie się przed poranną drzemką przy wyraźnym zmęczeniu popołudniu. Zanim trafi do przedszkola, większości dzieci do wieczora wystarcza jedna taka przerwa, zwłaszcza gdy nowa placówka wprowadza sporo ruchu, podobnie jak przy nauce aktywności opisanej w tekście o tym, czego uczyć dziecko w wieku przedszkolnym. Taki odpoczynek nie jest już koniecznością biologiczną dla każdego malucha, ale u wielu wciąż wspiera koncentrację i nastrój do wieczora.

Sygnały, że dziecko jest gotowe na jedną drzemkę mniej

  • Trudności z zaśnięciem na drzemkę, choć wcześniej zasypiało bez problemu
  • Coraz krótsze przerwy na sen, które nie przynoszą wypoczynku
  • Spokojne, pogodne zachowanie przed snem bez drzemki w ciągu dnia
  • Opóźnianie nocnego zasypiania po dziennym odpoczynku

Kiedy odstawić drzemkę całkowicie

Pojedynczy dzień bez senności nic jeszcze nie znaczy – o gotowości do odstawienia drzemki mówi dopiero połączenie kilku objawów obserwowanych przez dłuższy czas. Dziecko, które poradzi sobie z taką zmianą, funkcjonuje bez spadków nastroju popołudniu, nie zasypia w samochodzie czy na krześle i bez problemu dociąga do swojej zwykłej godziny snu. Jeśli mimo braku odpoczynku w dzień maluch jest rozdrażniony, płaczliwy albo zbyt szybko zapada w sen po kolacji, to znak, że organizm wciąż potrzebuje przerwy, nawet krótkiej. Dobrym rozwiązaniem bywa wtedy zamiana pełnej drzemki na spokojny czas bez ekranu i intensywnej zabawy – taka chwila ciszy staje się pomostem między regularnym snem a jego całkowitym zniknięciem z planu dnia.

Wskazówka: zamiast od razu całkowicie odstawiać drzemkę, skróć ją lub przesuń na wcześniejszą godzinę. Dziecku łatwiej przyzwyczaić się do zmiany stopniowo niż z dnia na noc.

Błędy, które utrudniają zasypianie w ciągu dnia

Najczęstszym błędem jest zbyt późna drzemka, która zderza się z porą wieczornego zasypiania i rozregulowuje cały rytm doby. Drugim jest brak stałego miejsca i rytuału przed snem – dziecko, które raz zapada w sen w wózku, raz na kanapie, raz w foteliku samochodowym, trudniej uczy się samodzielnego wyciszania. Trzecim problemem jest zbyt długi czas czuwania przed odpoczynkiem, przez który maluch jest już przemęczony i zamiast spokojnie zasnąć, zaczyna płakać i się wzbudzać. Nowe przedmioty do zabawy czy zbyt intensywna stymulacja tuż przed snem, podobnie jak ich nieodpowiedni dobór do etapu rozwoju, opisany w artykule o tym, dlaczego zabawki powinny być adekwatne do wieku, również utrudniają wejście w sen. Stały, przewidywalny schemat dnia działa na korzyść drzemki znacznie lepiej niż próby wymuszania snu siłą.

Drzemka a inne etapy rozwoju dziecka

Okresy zmiany rytmu snu często zbiegają się z innymi kamieniami milowymi rozwoju, jak nauka chodzenia na nocnik czy odstawianie smoczka. Dziecko, które w tym samym czasie uczy się nowej umiejętności, bywa bardziej rozchwiane w zasypianiu, co nie oznacza regresu, tylko chwilowe przeciążenie układu nerwowego nowymi wyzwaniami. Jeśli równolegle trwa proces opisany w artykule o tym, jak przekonać dziecko do nocnika, lepiej nie wprowadzać dodatkowo zmian w rytmie drzemek – poczekanie, aż jedna sprawa się ustabilizuje, daje organizmowi czas na przyswojenie kolejnej.

Obserwacja własnego dziecka daje więcej odpowiedzi niż sztywny schemat wieku. Jeden maluch potrzebuje drzemki dłużej niż rówieśnicy, inny odstawia ją wcześniej i funkcjonuje bez niej bez żadnych oznak przemęczenia. Podejście oparte na zachowaniu obserwowanym przez kilka tygodni, a nie tylko na jednym dniu, daje trafniejszy obraz gotowości – a w razie wątpliwości, zwłaszcza gdy zmianom snu towarzyszą inne niepokojące objawy, dobrze skonsultować się z pediatrą.

podobne tematycznie