Jak przetrwać na urlopie macierzyńskim i odnaleźć siebie

autor Franciszka Uszok
78 x czytano

Pięknie jest, kiedy rodzisz dziecko, jako spełniona zawodowo kobieta, która doskonale wie, jak poukłada się jej dalsza kariera i która zdaje sobie sprawę z tego, co jeszcze chce osiągnąć. Sprawy jednak trochę się komplikują, gdy okazuje się że tak naprawdę jesteś w kropce.

Możesz mieć pięć lat i wiedzieć, że chcesz zostać weterynarzem. Możesz mieć też trzydzieści lat i dopiero wpaść na to, że bycie fryzjerką to Twoje powołanie. Odrzuć w kąt żale nad straconym czasem i zacznij małymi krokami do przodu, dążyć do tego czego pragniesz.

Co jednak kiedy mijają dni i miesiące, a Ty wciąż nie zdajesz sobie sprawy z tego, co Cię kręci? Dobrą okazją do zmiany tego stanu może być urlop macierzyński, podczas którego spędzasz sporo czasu z maluszkiem, co oprócz niepomiernej radości, daje Ci również pretekst do rozmyślań. Spróbuj skorzystać z naszych rad, a być może Twoje życie zmieni się o sto osiemdziesiąt stopni. Dziecko naprawdę jest w stanie pobudzić Twoją kreatywność.

Matka karmiąca dziecko

Oczywiście ciąg dnia pt: „Karmienie, przewijanie, zabawa, spacer” może również sprawić, że powoli zaczniesz wariować. Dlatego z chęcią powiemy Ci również, jak zachować zdrowe zmysły, przebywając całe dni z małym człowieczkiem.

Gotowanie, sprzątanie, rysowanie i czytanie bajek… może być lepsze niż myślisz!

Kto wie, może te prozaiczne czynności wydobędą z Ciebie ukryte pokłady czegoś, o czym nawet nie miałaś pojęcia. Pieczesz pyszne ciasta i przygotowujesz obiady na widok, których Twojemu mężowi cieknie ślinka? Zastanów się nad założeniem bloga kulinarnego. Pięknie rysujesz razem z małą pociechą? Pomyśl o zajęciu się grafiką na profesjonalnie. Opowiadasz dziecku własne historie? Spisz je i wydaj książkę, która pojawi się na półkach najważniejszych księgarni w tym kraju.

Ba, mierz nawet wyżej i porozmawiaj z Twoim wewnętrznym dzieciakiem. Niektóre pragnienia spychamy daleko w głąb siebie i potem po latach okazuje się, że w sumie to zawsze chcieliśmy mieć własną restaurację, widzieć swoje obrazy w najlepszych galeriach na świecie lub prowadzić spotkania autorskie z czytelnikami.

Spróbuj nie zatracić własnej tożsamości i zainteresowań

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda pięknie. Po dłuższym czasie masz już dość wesołych rymowanek i najchętniej uwaliłabyś się na kanapie z najnowszą książką Stephena Kinga. W kryzysie z pomocą powinien przyjść Ci mąż lub mama, którzy zabiorą malucha na spacer i sprezentują Ci kilka godzin dla samej siebie.

Dzięki temu będziesz w stanie zachować pomiędzy wszystkim zdrową równowagę i wciąż cieszyć się czasem spędzonym z dzieckiem. Ciężko jest robić to, gdy sama zapominasz o tym, kim tak naprawdę jesteś.

Staraj się również wykorzystywać chwile w ciągu dnia, gdy Twoja pociecha słodko drzemie. Nie musisz wtedy tylko i wyłącznie sprzątać lub gotować. Parę minut ulubionego serialu w zamian za kilka niepozmywanych naczyń, nie wywołają następnej wojny światowej, a mogą znacząco wpłynąć na Twoje samopoczucie.

podobne tematycznie

2 komentarze

Kladynka 23 sierpnia 2016 - 08:36

To rzeczywiście nie jest proste. Bardzo łatwo można popaść w rutynę i zaniedbać siebie. Trzeba pamiętać o tym ,że poza dzieckiem jest jednak jeszcze inny świat:)

odpowiedz
LadyInRed 1 września 2016 - 09:08

Jasne, nie można się zatracić. Chociaż nie wiem czy ja bym chciała przekuwać czynności związane z opieką nad dzieckiem na sposób na zarabianie pieniędzy. Mam inne umiejętności i dziedziny, w których chciałabym się realizować. Wszystko jeszcze przede mną, może mi się odmieni.

odpowiedz

zostaw komentarz