Rozszerzanie diety niemowlaka – kiedy i w jaki sposób?

autor Celinka Nawałka
391 x czytano

Jedzenie to dla dorosłego człowieka czynność tak prosta i naturalna jak oddychanie. Niemowlę, dotychczas karmione wyłącznie mlekiem, musi nauczyć się wielu zupełnie nowych czynności takich jak: rozdrabnianie, przeżuwanie czy połykanie stałych pokarmów. Rozszerzanie diety niemowlaka powinno więc przebiegać powoli, zgodnie z jego naturalnym rytmem.

Kiedy wprowadzać nowe produkty?

Do 6. miesiąca życia organizm dziecka nie potrzebuje niczego więcej niż mleko matki lub mleko modyfikowane. Każdy malec rozwija się jednak we własnym tempie. Obserwacja gotowości dziecka ma większe znaczenie niż sztywne trzymanie się dat w kalendarzu.

Jeśli Twoja pociecha potrafi już siedzieć samodzielnie i podejmuje pierwsze próby samodzielnego jedzenia – potrafi trzymać w rączce np. kawałki owoców czy warzyw, wkłada je do ust, próbuje żuć i połykać – to znak, że możesz już rozpocząć rozszerzanie jadłospisu o nowe produkty. Niektóre dzieci wykazują zainteresowanie jedzeniem wcześniej, inne później – nie ma jednego uniwersalnego momentu, który pasowałby do każdego niemowlęcia.

Równie ważnym sygnałem jest zanik odruchów ssania, które wcześniej chroniły dziecko przed zadławieniem. Gdy maluch przestaje automatycznie wypychać językiem wszystko, co znajdzie się w jego buzi, można zacząć delikatnie wprowadzać pierwsze pokarmy uzupełniające. Dobrze jest też zwrócić uwagę na to, czy dziecko próbuje chwytać jedzenie z talerzy rodziców lub przygląda się z zainteresowaniem posiłkom spożywanym przy stole.

niemowlak

Czy dziecko może jeść to samo co ja?

To pytanie zadaje sobie wielu rodziców. Wśród sporej części z nich wciąż pokutuje przekonanie, że posiłki dziecka jak najdłużej powinny mieć konsystencję papki, a smakiem nie przypominać niczego, co sami chcielibyśmy zjeść. Tymczasem podawanie zdrowych, domowych potraw w postaci odpowiednio przygotowanych kawałków może być równie bezpieczne i zdecydowanie bardziej rozwijające dla dziecka.

Istnieją, oczywiście, produkty, których nie należy podawać dziecku zbyt wcześnie:

  • grzyby (trudne do strawienia, obciążają układ pokarmowy)
  • czekolada i kakao (mogą wywoływać reakcje alergiczne, zawierają kofeinę)
  • orzechy (ryzyko zadławienia, silny alergen)
  • miód (ryzyko zatrucia jadem kiełbasianym u dzieci poniżej 12. miesiąca życia)
  • słodycze i produkty mocno przetworzone (puste kalorie, nadmiar cukru i soli)
  • potrawy tłuste i ciężkostrawne (obciążają niedojrzały układ trawienny)

Jednak posiłki dziecka wcale nie muszą się diametralnie różnić od tego, co sami jemy na co dzień – pod warunkiem, że nasza dieta jest zdrowa i zbilansowana. Zamiast gotować osobno dla malucha, warto przygotowywać wspólne obiady dla całej rodziny, a następnie wybrać odpowiednie kawałki lub lekko je zmiksować przed podaniem dziecku.

Daj dziecku wybór!

W ostatnich latach coraz bardziej popularna staje się Metoda BLW (Baby-Led-Weaning). Na czym polega? To proces wprowadzania stałych pokarmów do diety dziecka, w którym ono samo decyduje, co i w jakiej ilości chce zjeść. Zamiast karmienia łyżeczką, dziecko dostaje przed siebie kawałki jedzenia i samo eksperymentuje z nimi, ucząc się nowych tekstur, smaków i sposobów manipulowania pokarmem.

Wielu rodziców ma obawy, czy dziecko, które nie ma jeszcze ani jednego zęba, poradzi sobie z rozdrabnianiem stałego pokarmu. Pojawiają się również pytania: co, jeżeli zacznie się krztusić lub, bawiąc się jedzeniem, nie otrzyma tylu niezbędnych składników, ile powinno? Zwolennicy metody BLW twierdzą, że jest ona równie bezpieczna jak pozostałe metody wprowadzania stałych pokarmów, a dzięki temu, że dziecko samo porcjuje sobie jedzenie, szybciej uczy się, ile może go zmieścić w buzi, aby się nie krztusić.

Jak rozpocząć przygodę z BLW?

Rozszerzanie diety warto rozpocząć od pokarmów, które łatwo będzie dziecku złapać w rękę – np. kilkucentymetrowe kawałki gotowanych warzyw czy owoców. Świetnie sprawdzają się marchewka, brokuł, kalafior, gruszka, banan czy awokado – wszystko w formie, którą dziecko może samodzielnie uchwycić i przenieść do ust.

W przypadku metody BLW bardzo ważne jest także, aby nie dokarmiać dziecka łyżeczką, nie przerywając, oczywiście, karmienia piersią lub mlekiem modyfikowanym. Pokarm stały w tym podejściu pełni funkcję uzupełniającą, a mleko przez długi czas pozostaje głównym źródłem składników odżywczych.

Znaczenie wspólnych posiłków

Dzieci, ucząc się głównie poprzez naśladownictwo, będą chętniej sięgać po nowe, ciekawe pod względem smaku, dotyku i zapachu produkty, gdy będą miały możliwość spożywania posiłków razem z rodzeństwem lub z rodzicami. Jedzenie przy wspólnym stole kształtuje nawyki żywieniowe dziecka i buduje pozytywną relację z jedzeniem. Maluch widzi, jak rodzice jedzą warzywa, jak przeżuwają, jak rozmawiają podczas posiłku – i naturalnie naśladuje te zachowania.

Warto pamiętać, że etap wprowadzania pokarmów uzupełniających to nie tylko nauka jedzenia, ale również rozwijanie samodzielności, koordynacji ręka–usta oraz motoryki małej. Pozwalając dziecku na swobodne eksperymentowanie z jedzeniem, wspieramy jego rozwój na wielu płaszczyznach.

Więcej informacji znajdziesz na stronie: http://canpolbabies.com/pl/porady/porada/mothers/9/1861-rozszerzanie-diety-niemowlaka-karmionego-butelka.

podobne tematycznie

zostaw komentarz