Jako mężczyzna często obserwuję walkę kobiet o dominację. Jest ona szczególnie widoczna w przypadku takich osobników jak żona i jej teściowa. Obie roszczą sobie prawo do władzy nad tym samym mężczyzną i domem, co rodzi wiele zabawnych, ale również nieprzyjemnych sytuacji. Panowie, powiem Wam szczerze, choć może zabrzmi to dla Was absurdalnie, o wiele lepiej jest, gdy obie kobiety się nie znoszą. Jeśli zbliżą się zbyt mocno do siebie, to może sprawić, że stworzą wspólny front przeciwko Wam, a takiej bitwy wygrać się już nie da.
Wychowanie dzieci
Babcie, czyli jednocześnie teściowe, zwykle mają swoje zdanie na temat wychowywania dzieci i lubią wtrącać nos w ten proces. Nie ma oczywiście niczego złego w tym, by służyć radą, jednak kiedy rady zmieniają się w dość oczywistą krytykę każdego zachowania matki, sytuacja staje się napięta. W niektórych wypadkach może dochodzić do kłótni na oczach dzieci, co nie służy atmosferze w rodzinie. Problem pogłębia się, gdy teściowa kwestionuje metody wychowawcze stosowane przez matkę — od zakazu słodyczy po sposób usypiania malucha. Napięcie wzrasta szczególnie wtedy, gdy babcia przychodzi na wizytę i zaczyna udzielać rad w obecności dziecka, podważając autorytet matki. Jeśli chcesz zachować się jak mężczyzna, stań po stronie żony, nawet jeśli czasem Twoja mama ma rację w jakiejś drobnej kwestii. Lojalność wobec partnerki to fundament spokoju w rodzinie.

Kuchnia
Od wieków wiadomo, że najlepiej gotują babcie i nic nie jest w stanie zmienić tej opinii… w głowie babci. Z opowieści moich znajomych wynika, że nie jest to zjawisko odosobnione. Teściowa lubi wpadać w trakcie przygotowywania obiadu, spojrzeć do garnka, spróbować, wyrazić negatywną opinię i zacząć doprawiać po swojemu. To jednak nie wszystko. Często to dopiero początek, ponieważ sytuacja lubi eskalować i przybierać wymiar coraz bardziej ogólny:
- jak tak będziesz gotować mojemu mężowi, to chyba sobie jakiejś innej będzie musiał poszukać
- no, tyle warzyw, a mięso takie chude — żaden mężczyzna się czymś takim nie naje
- zobacz, jakie masz zasuszone dzieci — sama skóra i kości
Konflikt w kuchni to walka o wpływy w najbardziej symbolicznym miejscu domu. Teściowa może kwestionować nie tylko smak dań, ale także sposób przechowywania produktów, kolejność podawania posiłków czy nawet temperaturę pieczenia mięsa. Dla wielu kobiet starszego pokolenia kuchnia jest ostatnim bastionem ich autorytetu, dlatego bronią go tak zaciekle. Jeśli wy, panowie, zachowujecie się dyplomatycznie i chwalicie obie strony, możecie złagodzić napięcie — ale nigdy nie krytykujcie żony przy swojej matce.
Wystrój wnętrz
To, w jaki sposób urządzacie swoje wnętrze, również nie umknie bystremu wzrokowi teściowej. Nigdy nie zrozumie ona, czemu nie chciałyście, drogie panie, wziąć od niej z domu nieużywanej meblościanki. Ma już trzydzieści lat i jeszcze trzydzieści by na pewno posłużyła. To dobra, radziecka firma, a nie jak te nowe, które zaraz się zepsują. Radą w takim wypadku warto zastosować tradycyjne, męskie sposoby radzenia sobie z krytyką. Na czym polegają? Wyłączacie się z rozmowy, przytakujecie, ale i tak robicie według własnego widzimisię.
Teściowa może także negować wasze wybory dotyczące kolorystyki ścian, rodzaju firan, a nawet sposobu zawieszania rodzinnych zdjęć na ścianie. Dla starszego pokolenia wnętrze to odzwierciedlenie statusu społecznego i gustu, a gdy ich córka lub synowa urzędza mieszkanie inaczej, niż one by to zrobiły, czują się to jako osobista obraza. Dyskusje o wystroju mogą trwać latami, szczególnie gdy teściowa przychodzi z kolejnymi „prezentami”, które w rzeczywistości są podstępnymi próbami narzucenia swojego stylu.
Strój
Nie można również zapomnieć o tym, że teściowa ma prawo do oceny Waszego stroju. Generalnie jej zdanie można skrócić do tego, że wyglądacie jak dziwki, niezależnie od tego, co macie na sobie. Proponuję również i tym się nie przejmować. Matki Waszych mężów również miały swoje teściowe. To spór występujący w naturze od zawsze, do którego można się przyzwyczaić. Czasami oczywiście warto powalczyć, jeśli mamy do czynienia z osobą rozsądną, ale tylko zanadto kochającą swojego jedynego synusia. W niektórych przypadkach jednak rozmowa od razu skazana jest na porażkę i może tylko zaognić sytuację. Warto więc dokonać wstępnej symulacji w swojej głowie.
Krytyka stroju dotyczy nie tylko długości spódnicy czy dekoltu. Teściowa potrafi skrytykować kolor szminki, rodzaj obuwia, fryzurę, a nawet sposób, w jaki nosi się torebkę. Jej uwagi często opierają się na standardach sprzed kilkudziesięciu lat, gdy elegancja wymagała innego podejścia do garderoby. Dla niej każda nowoczesna stylizacja to objaw braku szacunku dla męża i jego rodziny. Niektóre panie zauważają, że teściowa najostrzej reaguje właśnie na te elementy ubioru, które podobają się ich synom — jakby podświadomie rywalizowała o uwagę mężczyzny.
1 komentarz
Znam ten ból, mieszkałam z byłą teściową przez kilka lat i to była droga przez mękę. To wieczne wtrącanie się do moich spraw, dyktowanie co mam robić, jak żyć, jak zajmować się jej syneczkiem. Dlatego wiem, że jeśli nie chce się wchodzić w konflikty z rodzicami partnera, to po prostu nie można z nimi mieszkać. A to, co zostało opisane w powyższym artykule, to sama prawda.