Nadszedł wreszcie czas, kiedy możemy po całym roku ciężkiej, wytężonej pracy spakować walizki i wraz z rodziną wyjechać na upragnione wakacje. W czasie błogich chwil spędzanych na plaży czy w ciepłym morzu, nie zapominajmy o najmłodszych wczasowiczach. Nie chodzi tu tylko o zapewnienie im odpowiednich atrakcji, ale przed wszystkim o zadbaniu o ich zdrowie i bezpieczeństwo w czasie uciążliwych upałów. Przedstawiamy 5 porad jak prawidłowo chronić dzieci przed słońcem.
Unikaj wizyt na dworze w czasie intensywnych upałów
Przy wysokich temperaturach nie jeden dorosły nie potrafi wytrzymać. Jest rozdrażniony a brak najmniejszego powiewu wiatru tylko potęguje złe samopoczucie. Z dziećmi jest dokładnie tak samo. Szczególną troską należy otoczyć niemowlęta, którym grozi przegrzanie i odwodnienie organizmu. Skóra maluchów jest cieńsza i bardziej przepuszczalna dla promieni UV niż u dorosłych, co zwiększa ryzyko poważnych oparzeń. Dlatego w przypadku uciążliwych upałów unikajmy spacerów w godzinach 11–15, kiedy natężenie promieniowania słonecznego osiąga szczyt.
Zwłaszcza jeśli twoje dziecko ma jasną karnację, gdyż jest ona bardziej podatna na oparzenia. Dotyczy to również dzieci o rudych lub jasnych włosach oraz tych z dużą ilością piegów i znamion. W przypadku tej drugiej kwestii, przed wyjściem na słońce warto zakleić każde większe znamię zwykłym plastrem ochronnym, aby zminimalizować ryzyko uszkodzenia komórek skóry w tej wrażliwej okolicy.

Pamiętaj o odpowiednim ubiorze
Dziecko wystawione na działanie promieni słonecznych musi być obowiązkowo zaopatrzone w następujące rzeczy:
- czapeczkę z daszkiem bądź kapelusik z dużym rondlem
- luźne, nieprześwitujące ubranka z naturalnych tkanin
- skarpetki chroniące stopy przed gorącym piaskiem
Najlepiej sprawdza się czapka z dużym daszkiem, ponieważ oprócz główki chroni oczy dziecka przed rażącym słońcem. Nie polecamy kupować dzieciom okularów przeciwsłonecznych, bo w najlepszym wypadku je zgubią, a w najgorszym mogą wsadzić sobie uchwyt do oka. Ubranka nie mogą być przylegające, gdyż skóra pod spodem szybciej się poci, w wyniku czego narażona jest na odparzenia i podrażnienia. Ponadto nie mogą być prześwitujące, bo w ten sposób zmniejszamy naturalną barierę ochronną dla skóry dziecka.
Wybierajmy materiały o luźnym splocie, które pozwalają skórze oddychać, ale jednocześnie nie przepuszczają nadmiernej ilości promieniowania ultrafioletowego. Idealnie sprawdzają się bawełniane koszulki z długim rękawem w jasnych kolorach — biały lub beżowy odblask światła zmniejsza nagrzewanie się tkaniny.
Nie zapomnij o odpowiednich preparatach i prawidłowym stosowaniu
W aptekach i drogeriach dostępne są niezliczone ilości różnorodnych kremów, pianek i aerozoli. Jednak najważniejsze jest to, aby wszystkie w swoim składzie zawierały filtry UVA i UVB. Kupujmy te preparaty, które mają możliwie jak najwyższy współczynnik ochronny — dla dzieci zaleca się minimum SPF 50+. Większość z nich można stosować u dzieci już od 6 miesiąca życia, jednak ze względów bezpieczeństwa lepiej poprośmy ekspedienta lub farmaceutę o odpowiednie dobranie szukanego przez nas produktu.
Zanim wybierzemy się na urlop, sprawdźmy na niewielkim fragmencie skóry naszego malucha, czy zakupiony przez nas preparat nie wywoła u niego reakcji alergicznej. Nie kierujmy się myśleniem, że jest on przeznaczony dla dzieci, więc na pewno nic się nie stanie — w każdym środku kosmetycznym może znaleźć się składnik, którego nie toleruje nasze dziecko. Test alergiczny wykonujemy co najmniej 24 godziny przed planowaną ekspozycją na słońce, najlepiej na wewnętrznej stronie przedramienia.
Krem najlepiej nałożyć na około 20 minut przed wyjściem dla lepszego wchłonięcia i aktywacji filtrów. Krem nakładamy dokładnie i obficie — większość rodziców stosuje zbyt małą ilość produktu, co drastycznie obniża rzeczywistą ochronę. Uważajmy na okolice oczu, zwłaszcza jeśli stosujemy preparat w aerozolu. Szczególnie ważnym jest nasmarowanie takich części ciała jak małżowiny uszne, kark, usta i grzbiet nosa. Smarowanie powtarzamy średnio co 2–3 godziny, a także po każdej kąpieli, nawet jeśli producent deklaruje wodoodporność preparatu.
W przypadku kąpieli, skróć czas przybywania w wodzie do maksimum
Jak wszyscy wiemy, w wodzie opalamy się szybciej, gdyż przyciąga ona promienie słoneczne jak lupa. Powierzchnia wody odbija od 10 do 30% promieniowania UV, co dodatkowo potęguje ekspozycję skóry na szkodliwe działanie słońca. W związku z tym nie możemy z naszym dzieckiem przebywać w basenie czy w morzu tyle co dorosły człowiek. Niech nie zgubi nas błędne myślenie, że jeśli dziecko zostało wcześniej nasmarowane, to nic mu nie będzie. Właśnie że będzie, bo woda wypłukuje każdą emulsję, którą nasmarowane jest ciało — nawet te reklamowane jako wodoodporne tracą skuteczność po 40–80 minutach kontaktu z wodą.
Dlatego kąpiel dziecka nie powinna trwać dłużej niż 5–10 minut jednorazowo. Po wyjściu z wody nie trzyjmy skóry dziecka ręcznikiem, bo możemy ją dodatkowo podrażnić i usunąć resztki kremu z filtrem. Lepiej delikatnie osuszyć ciało przyciskającymi ruchami i ponownie nasmarować kremem zaraz po osuszeniu. Pamiętajmy o tym, aby zapewnić dziecku ciągły dostęp do pitnej wody. Bądźmy zatem stale zaopatrzeni w wodę mineralną niegazowaną. Nie żadne słodkie napoje, ponieważ te tylko potęgują uczucie suchości w gardle i nie nawadniają organizmu w odpowiedni sposób.
Małe dzieci nie sygnalizują odwodnienia tak wyraźnie jak dorośli. Warto obserwować, czy maluch regularnie oddaje mocz i czy ma wilgotne usta — to podstawowe wskaźniki prawidłowego nawodnienia organizmu.
Co robić w sytuacji poparzenia i jakie są objawy
W przypadku oparzenia skóra jest zaczerwieniona, miejsce oparzenia jest stale ciepłe i piecze. Mogą pojawić się również pęcherzyki bądź złuszczenie naskórka. U małych dzieci dodatkowymi objawami są płaczliwość, brak apetytu i niechęć do dotykania oparzonej okolicy. Należy pamiętać, że objawy poparzenia słonecznego mogą ujawnić się dopiero po kilku godzinach od ekspozycji — skóra najintensywniej reaguje w ciągu 12–24 godzin po nadmiernym nasłonecznieniu.
W pierwszej kolejności należy schłodzić poparzoną skórę, robiąc zimny okład w chłodnej, niekoniecznie zimnej czy lodowatej wodzie. Zbyt niska temperatura może wywołać szok termiczny u małego dziecka. Nie smarujemy oparzenia żadnym kremem ani nie robimy szczelnych opatrunków. Skóra poparzona musi oddychać i regenerować się w naturalny sposób. Unikajmy wizyt na słońcu do czasu całkowitego zagojenia. Możemy zakupić w aptece środki łagodzące na bazie aloesu lub d-pantenolu, a także preparaty przeciwbólowe dostosowane do wieku dziecka.
Jeżeli pomimo udzielenia przez nas pierwszej pomocy poparzenie postępuje, pojawia się gorączka, rozległe pęcherze, dziecko jest senne, osłabione i odwodnione, należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem. Szczególnie niebezpieczne są oparzenia obejmujące ponad 10% powierzchni ciała u niemowląt — w takich przypadkach konieczna jest natychmiastowa konsultacja medyczna.
1 komentarz
Kremik i kapelusz są obowiązkowe! A na basen/nad wodę można ubierac dzieci w takie specjalne, termiczne kombinezony. Nie przepuszczają promieni UV i maluch się w nich nie przegrzewa. Można je kupić m. in. w decathlonie.