Co robić z dzieckiem na Śląsku? Atrakcje dla dzieci w województwie śląskim

autor Agnieszka Lipińska
583 x czytano

Śląsk to nie tylko górniczo-przemysłowy region. Znajduje się tam również wiele atrakcji, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Najmłodsi również. Propozycje przygotowane specjalnie dla nich pomogą im rozwinąć zainteresowania historyczne i przyrodnicze oraz poszerzyć swoją wiedzę na różne tematy. Śląsk to również świetny sposób na aktywny wypoczynek. Mali sportowcy na pewno będą zadowoleni z wizyty w tym regionie. Nie wiesz jak spędzić weekend z dzieckiem? Jedźcie na Śląsk! Oto kilka atrakcji jakie tam na was czekają!

Park miniatur w Podzamczu

To jedna z najciekawszych atrakcji turystycznych na Śląsku. Położona w miejscowości Podzamcze, w gminie Ogrodzieniec przyciąga co roku rzesze turystów. Co jest jego głównym atutem? Znajdujące się w nim repliki zamków i innych obiektów warownych położonych na Szlaku Orlich Gniazd. Odtworzone zostały w skali 1:25, a ich przygotowanie poprzedziły długie, rzetelne studia źródeł historycznych. Każda makieta oddaje detale architektury obronnej — od baszty przez mosty zwodzone po zachowane fragmenty murów.

W Parku Miniatur można zobaczyć modele dawnych maszyn oblężniczych takich jak katapulty czy taran. Dla dzieci przygotowano również interaktywne stanowiska edukacyjne wyjaśniające zasady działania średniowiecznego uzbrojenia. Odwiedzający go turyści mogą odwiedzić Dom Strachów pełen emocjonujących atrakcji horrorowych, spędzić miło czas w Parku Rozrywki z karuzelami oraz dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy podczas wizyty w Parku Doświadczeń Fizycznych, gdzie młodzi odkrywcy przeprowadzają proste eksperymenty optyczne i mechaniczne. Całodniowy rodzinny bilet uprawniający do skorzystania ze wszystkich atrakcji Parku kosztuje 99 złotych. Mogą z niego skorzystać rodzice z 2-5 dzieci. Warto zaplanować wizytę na cały dzień — obiekt oferuje wystarczająco dużo rozrywki aby wypełnić kilka godzin bez poczucia monotonii.

Kompleks rekreacyjno-kulturalny w Chorzowie

Powstał w latach 50. XX wieku z inicjatywy generała Jerzego Ziętka. Ma ponad 600 ha powierzchni i jest uznawany za jeden z największych tego typu obiektów na świecie! Park Śląski kusi odwiedzających nie tylko ciekawymi alejkami (ich łączna długość to około 70 km!) oraz ławeczkami, na których można odpocząć po ciężkim dniu w pracy. Układ alejek został zaprojektowany zgodnie z zasadami urbanistyki parkowej lat 50. — szerokie promenady z alejami bocznymi umożliwiają zarówno spacery rekreacyjne jak i intensywniejszą aktywność rowerową.

Na terenie Parku zlokalizowane są Śląskie Wesołe Miasteczko z kilkunastoma karuzelami, Śląski Ogród Zoologiczny z Kotliną Dinozaurów przedstawiającą prehistoryczne gady w skali 1:1, Górnośląski Park Etnograficzny z zabytkowymi chałupami wiejskimi, Planetarium Śląskie oferujące seanse astronomiczne dostosowane do różnych grup wiekowych, Stadion Śląski, Rosarium z największą w Polsce kolekcją róż (ponad 385 odmian), Hala Wystaw „Kapelusz”, Galeria Rzeźby Śląskiej prezentująca prace artystów regionu, Kolejka Linowa „Elka” umożliwiająca podziwianie Parku z wysokości 15 metrów oraz Śląski Park Linowy z 710 m tras, 58 przeszkodami i 50 platformami rozmieszczonymi na pięciu poziomach trudności. Najmłodsi mogą rozpocząć przygodę od tras żółtych zawieszonych 1-2 metry nad ziemią, podczas gdy starsi uczestnicy pokonują czarne trasy na wysokości nawet 12 metrów. Wstęp na teren Parku jest bezpłatny. Za skorzystanie z poszczególnych atrakcji trzeba zapłacić według cennika dostępnego przed wejściem na każdą z nich, lub na stronie internetowej. Aktywności na świeżym powietrzu to doskonała alternatywa dla domowych rozrywek — dzieci mają tu przestrzeń do swobodnego ruchu bez nudzenia się przy ekranach.

słoń w zoo

Ekspozycja techniki ratowniczej w Mysłowicach

Pomysł założenia muzeum prezentującego historię polskiego pożarnictwa narodził się już na początku ubiegłego stulecia. Pierwszy jego oddział powstał w Łowiczu, ale zamknięto go w 1939 roku na skutek działań wojennych. Projekt powrócił w 1974 roku, kiedy to mieszkańcy Mysłowic postanowili na własną rękę zorganizować oddział muzeum na swoim terenie. I tak oto w 1975 roku muzeum otwarło podwoje. Inicjatywa wyszła od lokalnych strażaków ochotników, którzy od lat gromadzili stary sprzęt ratowniczy w garaży i strażnicach.

Obecnie jego siedziba znajduje się w dzielnicy Słupna w zaadaptowanym budynku dawnej remizy. Co można w nim zobaczyć? Ekspozycja muzeum jest bardzo bogata. Znajduje się w nim kolekcja samochodów pożarniczych, zarówno polskich jak i zagranicznych. Najstarszym pojazdem jest pochodzący z 1913 roku Benz-Gaggenau ze sprawnym jeszcze systemem pomp tłokowych. Bardzo ciekawe są również zbiory sikawek konnych i ręcznych, konnych wozów pogotowia, drabin o różnej konstrukcji (składanych, hakowych, wysuwanych) oraz motopomp z okresu międzywojennego. Poza sprzętem pożarniczym w muzeum można również obejrzeć strażackie mundury z różnych epok (od XIX wieku po lata 90. XX wieku), hełmy metalowe i skórzane oraz zbiory ciekawych dokumentów i fotografii dokumentujących wielkie pożary w regionie. Muzeum znajduje się na Śląskim Szlaku Zabytków Techniki, co dodatkowo podnosi jego walor edukacyjny.

stary wóz strażacki

Wspinaczka i zjazdy tyrolką w regionie

Na Śląsku znajduje się niesamowita ilość różnorodnych parków. Spotkamy tu nie tylko tradycyjne miejsca z placami zabaw, ale również parki linowe. Na terenie województwa śląskiego znajduje się kilkanaście takich obiektów m.in.: w Istebnej, Podzamczu, Górze Żar czy Parku Śląskim. Co oferują odwiedzającym?

Kilkanaście tras na różnych poziomach oraz zjazdy tyrolką. Trasy różnią się zarówno wysokością zawieszenia platform (od 1 do 15 metrów) jak i stopniem trudności przeszkód — od prostych mostków linowych po bardziej wymagające elementy wymagające koordynacji i sprawności fizycznej. Jak widać wspinający się na nudę narzekać nie będą mogli. Większość parków ma również trasy przygotowane specjalnie dla dzieci od 4. roku życia z asekuracją dostosowaną do ich wagi i wzrostu. Instruktorzy przed rozpoczęciem przygody przeprowadzają krótkie szkolenie z obsługi uprzęży i zasad bezpiecznego poruszania się na trasie. Naprawdę warto chociaż raz odwiedzić takie miejsce. Gwarantujemy, że każdy przeżyje w nim niesamowitą przygodę wymagającą zarówno siły jak i koncentracji.

Park tematyczny Dzikiego Zachodu w Goleszowie

To coś w sam raz dla fanów Dzikiego Zachodu. Zarówno tych młodszych jak i tych troszkę starszych. Otwarty w 2012 roku przyciąga turystów niezwykłym klimatem rodem z XIX-wiecznego miasteczka na Dzikim Zachodzie i atrakcjami dla całej rodziny. A tych jest całkiem sporo. Odwiedzający to miejsce mogą pojeździć na Młyńskim Kole o średnicy 10 metrów, z którego widać panoramę Miasteczka i okolicznych Beskidów, zwiedzić prawdziwą indiańską wioskę z tipi i rekonstrukcją obozowiska plemienia Siuksów, zostać świadkami niesamowitych pokazów kowbojskich z użyciem lasów, biczów i replik broni palnej czy nauczyć się strzelać z łuku na specjalnie przygotowanym stanowisku.

miasteczko na dzikim zachodzie

A to tylko niektóre propozycje jakie czekają na turystów w tym miejscu. Dzieci mogą dodatkowo wziąć udział w poszukiwaniu złota w potoku metodą płukania (tzw. gold panning), przejechać się dyliżansem czy odwiedzić farmę zwierząt z miniaturowymi kucykami i kozami karłowatymi. Twinpigs oferuje również noclegi w pokojach stylizowanych na cele więzienne z autentycznymi kratami w oknach i drewnianymi pryczami (choć materace są oczywiście nowoczesne i wygodne). Park otwarty jest przez cały tydzień w godzinach 12.00-20.00. Ceny za bilet wstępu na teren obiektu wynoszą 37,99 zł za bilet ze zniżką i 41,99 zł za bilet bez zniżki w dni robocze. W weekendy zapłacimy za nie 39,99 zł ze zniżką i 44,99 zł za bilet bez zniżki. Warto zarezerwować cały dzień na wizytę — przy dużej liczbie atrakcji można łatwo spędzić tu 5-6 godzin bez wrażenia pośpiechu.

podobne tematycznie

2 komentarze

honorata 15 września 2016 - 13:46

do Twinpigs warto pojechać, może nie koniecznie wracać bo specjalnie duże to to nie jest ale warto raz tam pojechać z dzieciakami, najlepiej poza weekendem bo jest prawdziwe oblężenie i trzeba czekać do atrakcji, a w tygodniu spoko i na spokojnie

odpowiedz
Ania 26 września 2016 - 12:27

Zgadzam się – byłam z synem i drugi raz to chyba za rok bo nie mam tam zbyt wiele atrakcji ale warto zobaczyć chociaż raz.

odpowiedz

zostaw komentarz