Miejsca intymne zagrożone pasożytami – rzęsistkowica

autor Hanna Ryjek
95 x czytano

Choć brzmi to dość makabrycznie, ciało kobiety bez ustanku narażone jest na osłabienie odporności i infekcje narządów płciowych. Drogi rodne mają z punktu widzenia nawet ewolucyjnego ogromne znaczenie u zwierząt, w tym człowieka, dlatego posiadają szereg misternych barier przeciw infekcjom oraz innym niepożądanym czynnikom, które mogłyby zaszkodzić zdrowiu. Mimo jednak skomplikowanych mechanizmów chroniących nas przed złym działaniem środowiska, zdarza nam się chorować i musimy się leczyć, jak również dbać o to, by nie zachorować ponownie. Kluczem jednak do pełni zdrowia jest zrozumienie problemów, które mogą wystąpić i zdecydowane przeciwdziałanie ich pojawianiu się.

Pierwotniaki atakują

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO – World Health Organization) na podstawie badań i statystyk określiła, że rocznie na całym świecie dochodzi aż do 160 milionów przypadków infekcji spowodowanej przez Trichomonas vaginalis, czyli rzęsistkiem pochwowym. Jest to pierwotniak atakujący układ rozrodczy oraz drogi moczowe u człowieka. Niestety, objawy nie są zbyt charakterystyczne, zwłaszcza u mężczyzn, u których pasożyt bytuje w cewce moczowo-płciowej lub przestrzeni ponadnapletkowej. Postępująca infekcja intymna u panów może również objąć stanem zapalnym gruczoł krokowy, napletek oraz żołędzie. U kobiet oprócz bólu przy oddawaniu moczu, może wystąpić świąd pochwy oraz upławy. Po raz pierwszy trychomonadoza, czyli rzęsistkowica została opisana przez uczonego Alfreda Francois Donne w XIX wieku, dzięki dostrzeżeniu pierwotniaków w mikroskopowym obrazie wydzieliny szyjki macicy i pochwy. U kobiet pasożyt gromadzi się bowiem w cewce moczowej, pochwie oraz gruczołach okołocewkowych. W trakcie infekcji obserwuje się obfite, pieniste upławy w kolorze żółtym lub szarym, co zmusza do częstych i nieprzyjemnych wizyt w toalecie. Choroba może rozwinąć się od 3 do nawet 28 dni od momentu zakażenia, a u części kobiet i u większości mężczyzn infekcja przebiega bezobjawowo. Źródłem zakażenia mogą być wilgotne przedmioty używane w łazienkach publicznych (np. gąbki, ręczniki), jednak w krajach rozwiniętych najczęściej dochodzi do przekazania pierwotniaków drogą płciową poprzez stosunek, szczególnie u kobiet w wieku od 25 do 40 lat.

Kobieta patrzy za okno

Nie trzeba leczyć, gdy problemu nie ma

Każdy lekarz zgodzi się, że zamiast najlepszego leczenia, profilaktyka zawsze jest dużo lepszym rozwiązaniem i jest to logiczne. W przypadku rzęsistkowicy polega ona na między innymi aktywności seksualnej ze stałym partnerem, czego alternatywą są stosunki bezpieczne dzięki zastosowaniu prezerwatywy eliminującej ryzyko przeniesienia większości chorób wenerycznych. Nie należy zapominać również o zasadach higieny osobistej, w tym higieny intymnej i szczególnej ostrożności podczas korzystania z toalet publicznych. Podczas dłuższych pobytów poza domem warto więc mieć ze sobą własną bieliznę oraz ręczniki. Profilaktyka oraz prewencja polega również na zapobieganiu rozprzestrzeniania się choroby w społeczeństwie. Właśnie dlatego osoby, które są lub były leczone przeciwko rzęsistkowicy niedawno, również powinny do stosunku używać prezerwatyw lub zachować wstrzemięźliwość seksualną. Oprócz tego zagrożeni są np. współlokatorzy oraz inne osoby korzystające z tych samych toalet, z których korzystają nosiciele pasożyta nieświadomi swojej bezobjawowej infekcji.

Rozpoznać i wyeliminować

Tak jak w przypadku większości chorób – czas ma ogromne znaczenie dla pomyślnego toku leczenia. Nie należy więc w żadnym wypadku odkładać wizyty u lekarza na później, a wręcz przeciwnie – poradzić się specjalisty jak najszybciej. Po wnikliwym wywiadzie lekarz powinien dokonać oceny sytuacji na podstawie upławów oraz możliwego wymazu z pochwy (lub w przypadku mężczyzn – cewki moczowej), celem wykonania posiewu. Zazwyczaj zostają również zlecone dodatkowe badania diagnostyczne. Wstępnie zakażenie ustala się najczęściej na podstawie mikroskopowej analizy wydzielin, tak jak robiono to już w XIX wieku (pierwotniaki są bowiem wielokrotnie większe niż bakterie czy wirusy). Czulszą, ale również bardziej kosztowną metodą jest hodowla na podstawie wymazu, stosuje się ją jednak rzadziej.

Aby pozbyć się problemu na stałe, kobieta musi przyjmować leki, które jednocześnie zwalczą obcy organizm pasożyta, ale nie naruszą naturalnej flory pochwy (reprezentowanej głównie przez pałeczki kwasu mlekowego), która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania. Przykładem leku, którego substancja aktywna ma taką zdolność jest Tantum Rosa, którego ulotkę i dokładne działanie można znaleźć na stronie http://tantumrosa.pl/rzesistkowica-trychomonadoza/. Aktywnym składnikiem w tym przypadku jest nifuratel, dzięki któremu pacjentki mają szansę pozbyć się problemu na stałe, bez nawrotów choroby.

Na uwadze zawsze trzeba mieć jednak fakt, iż leki bez recepty nie są w stanie nam pomóc bez odpowiedniej ekspertyzy lekarza, kiedy sprawa jest poważna. To z nim skonsultować powinniśmy dobór odpowiednich leków i kierunek dalszej terapii.

podobne tematycznie

zostaw komentarz